Rynek liczy nas. Nauczmy się liczyć rynek.

Fundusze mają zespoły badawcze. Zbudujmy swój.

Podręcznik systematycznego handlu i silnik, który sprawdza każdą jego tezę. Także testy, które nie wyszły.

Co tu powstaje

Czy jeden człowiek z AI wypracuje przewagę na rynku?

To pytanie prowadzi cały projekt. Odpowiadamy na nie trzema książkami, własną bazą notowań tik po tiku, systemem prowadzenia pozycji i modelem, który ma tej przewagi szukać.

Tab. I. · Podręcznik metody · w przygotowaniu

Co widzisz Ty, co dostaje model

Widzisz świecę z długim knotem nad VWAP i nazywasz to odrzuceniem poziomu. Model dostaje wiersz: low=5844.00, vwap=5845.50, close=5850.25. Podręcznik prowadzi obie wersje obok siebie od pierwszej do ostatniej strony i pyta, czy tę pierwszą warto maszynie w ogóle przekazywać.

Powiadom mnie, gdy będzie fragment →

Tab. II. · Silnik danych · w budowie

Własna baza notowań tik po tiku

Każdy test jest wart tyle, co dane, na których powstał. Odtworzyliśmy księgę zleceń CME z 29 milionów rekordów i sprawdziliśmy ją zlecenie po zleceniu, przez granicę doby, bez jednej rozbieżności. Wiemy też, czego ta rekonstrukcja nie odzyska, i to również zapisujemy.

Zajrzyj do dziennika budowy →

Tab. III. · System prowadzenia pozycji · w projekcie

Po wejściu zaczyna się reszta

O wejściu w pozycję napisano tysiąc poradników, a wynik robi się przeważnie później: przy stopie, przy wyjściu i przez cały ten czas, gdy pozycja tylko siedzi otwarta. Ten system ma mierzyć te decyzje osobno, żeby na koniec dało się wskazać, która z nich zrobiła wynik.

Dlaczego stop to nie polisa →

Tab. IV. · Model · w projekcie

Model, który ma znaleźć przewagę

Model dostanie dane z naszej bazy i ma w nich znaleźć przewagę, o ile ta w ogóle istnieje. Jeżeli się okaże, że nie istnieje, opiszemy wynik ujemny razem z powodem.

Jak działają boty handlowe →

Stan projektu: jesteśmy tutaj.

Fundusze zatrudniają matematyków i fizyków, nie ludzi rysujących linie na wykresie. Szukają przewagi, która daje się policzyć, i wydają na to setki milionów rocznie. Wyników nie publikują, bo przewaga opisana przestaje działać. Sprawdzamy, ile z tej drogi da się przejść w pojedynkę, narzędziami, na które stać jedną osobę, i czy na końcu stanie system, który sam znajduje okazję i sam przygotowuje zlecenie. Każdy krok opisujemy na bieżąco, także ten, który wyjdzie nie po naszej myśli, i chcemy przejść tę drogę razem z ludźmi, którzy chcą wykorzystać AI do handlu.

  1. Dorobek
  2. Teraz
  3. Dalej

Pierwsze rozdziały są napisane i zredagowane. Piszemy tę książkę w trakcie badania, a nie po nim, więc powstaje razem z wynikami, zamiast być opowieścią o czymś, co dawno się skończyło.

Instrument i interwał czasowy są wybrane. To była najtrudniejsza decyzja tego etapu, bo przesądza o wszystkim, co da się potem zmierzyć. Uzasadnienie, razem z wariantami, które odpadły po drodze, opisuje rozdział drugi.

Artykuły, recenzje książek z warsztatu, glosariusz pojęć, dziennik budowy i podcast. Strona jest częścią projektu, nie jego wizytówką, więc rośnie razem z nim i nie czeka na premierę książki.

Dostawca danych rynkowych wybrany, pierwsza próbka kupiona i przebadana. Z zapisu da się odtworzyć sesję zdarzenie po zdarzeniu. Znamy też granicę, za którą ta rekonstrukcja się kończy, i o niej napiszemy tak samo dokładnie.

Dwie rzeczy dzieją się równolegle. Powstaje kolejny rozdział, a obok niego architektura danych, na której oprzemy dalsze badania. Ta druga jest trudniejsza i bardziej ryzykowna, bo gotowe rozwiązania nie robią tego, czego od nich potrzebujemy. Jak działa w środku, opiszemy wtedy, gdy zacznie działać.

Najpierw testy i analiza, potem reguły postawione na tym, co z nich wyjdzie. Kryterium odrzucenia każdej hipotezy zapisujemy przed testem, nie po nim. Wynik, który nie potwierdzi założeń, opublikujemy tak samo dokładnie jak każdy inny.

Domknięcie fundamentu całej serii: instrument, warsztat, koszty i pierwsze testy zebrane w jedną całość. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy jest na czym stawiać strategię. Daty premiery nie podajemy, bo jej nie znamy.

Druga i trzecia część biorą się za strategię i automatyzację, czyli za pytanie, dla którego cały ten projekt powstał: czy przewaga istnieje i czy da się ją zmierzyć po kosztach. To horyzont liczony w latach.

Wyniki: jeszcze brak. Kryterium odrzucenia każdej hipotezy zapisujemy przed testem.

Koszt transakcji = spread + prowizja + poślizg. Liczby opublikujemy po testach, razem z założeniami. Jak zamierzamy testować: walidacja backtestu →
Wiemy
Że z naszych danych da się odtworzyć sesję zdarzenie po zdarzeniu. Znamy też miejsce, w którym ta rekonstrukcja się kończy.
Zakładamy
Że to, co potwierdziła pierwsza próbka, utrzyma się na pełnym materiale. To sprawdzamy teraz.
Jeszcze nie wiemy
Czy po doliczeniu kosztów którakolwiek hipoteza potwierdzi się także na danych, których nie użyto do jej opracowania.
Nie twierdzimy
Że istnieje przewaga, działający system albo oczekiwana stopa zwrotu.

Trzy drogi przez warsztat

Od fundamentów

Zacznij od pojęć. Glosariusz tłumaczy, jak czytać wyniki testów i jak rozpoznać błędy zawyżające rezultat.

Glosariusz

Warsztat i badania

Budowa silnika danych i testy hipotez, opisywane na bieżąco, z decyzjami i błędami włącznie.

Dziennik budowy

Biblioteka praktyka

Czytamy książki o rynku i oceniamy, czy pomagają w praktyce i czy ich wiedza się nie zestarzała.

Recenzje książek

Z warsztatu

Rycina w stylu sztychu: waga szalkowa, na jednej szali papierowa krzywa kapitału, na drugiej przeważające ją odważniki.
Artykuł · 1 czerwca 2026

Walidacja backtestu: czego dane nie mówią wprost

Krzywa kapitału z backtestu kłamie na kilka sposobów: ocaleni, przyszłość, przeoptymalizowanie, koszty. Jak je rozpoznać i jak walidować uczciwie.

Czytaj artykuł

Biblioteka warsztatu

Czytaj albo słuchaj

W 5 artykułach warsztatowych opisujemy mechanikę kontraktu, koszty transakcji i pułapki backtestu. Razem z czytanymi recenzjami w bibliotece audio jest 19 nagrań. Wszystkie czyta ten sam lektor.

Warsztat

Na czym pracujemy

Narzędzia i źródła, z których korzystamy przy testach i pisaniu. Nie mamy z nimi umów partnerskich ani prowizji z poleceń.

Piszemy, gdy jest o czym.

Odezwiemy się, gdy pojawi się materiał, który zmienia zdanie, gdy zapadnie decyzja w sprawie książki albo gdy ruszy forum. Tylko wtedy. Żadnego cyklu, żadnego „newslettera w każdy wtorek".

Podcast